Poranki
Codzienniechłonę misteriumpospiesznych poranków.Znad kubka kawypodziwiam spektaklburzy niesfornych włosówdo wtóru opadającego muślinu.Czekam pierwszegouśmiechu –wspomnienia nocy,obietnicy wieczoru.Niestetyokrutny czas pozwala jedynieprofanować twego ciała świętośćnienajczystszymi myślami.