VII. Odwilż ❤️‍🔥

Stary zegar głośnym biciem obwieścił osiemnastą. Jagoda ostatni raz spojrzała na ekran, po czym wyłączyła komputer. W biurze panowała charakterystyczna dla piątkowego popołudnia cisza. Zielonym spojrzeniem omiotła przestrzeń. Służbową, a…

0 Komentarzy

Kolekcjonerka ❤️‍🔥

Kazamaty powoli się zapełniały. Jak co piątek muzyka dudniła, piwo się pieniło, pierwsze pary nieśmiało podrygiwały na parkiecie. Anka siedziała z papierosem w dłoni, przy stoliku pod ścianą popijając piwo.…

0 Komentarzy

Zachwyt

Spojrzałem tak bardzo niewybrednie nie spodziewałaś się dotyku bezwstydnych oczu rumieniec gniewu nagrodził wysiłek.Nieskromnie nie żałuję każde muśnięcie było słodką torturą wrodzonej lubieżności. Będę patrzył co wieczór nie pomogą firanki…

0 Komentarzy

Prolog

Czasoprzestrzeń zatrzymanaświatło nieśmiałeodwraca spojrzenieniecierpliwe powietrzepulsuje niesłyszalnym staccatorzeczywistość szumiz wolna opadającymatłasem.

0 Komentarzy

Epilog

Kształtem oddechuodciśnięte piętnozmięta teraźniejszośćdrży echem niedawnej burzypowstałą próżnięwypełnia łapczywe powietrze.Nieśmiałe światłotworzy tęczęz twoich włosów.

0 Komentarzy

Oczekiwanie

Drżenie dłoniktóre dotknąDreszcz ustktóre ucałująGalop sercaktóre kochaŻar ciałaktóre pragnieA czas...się zatrzymał.

0 Komentarzy

oto Ja

Zaglądam bezwstydniepod firankę snu,wsłuchanaw spętany nocąszept oddechu.Ukradkiem sięgamza kotaręcodzienności.Zanurzona w zapachobejmuję troskliwiecałość ciszy,skradzionym pocałunkiemszukam ciepła.Zawstydzona,nasiąkam cudemTwej bliskości.

0 Komentarzy

Pierwszy raz

Karminzmysłowo muśniętyszeptu bryząrozchylił nadziejąpóźny wieczórćmy ciekawskiewędrują po szybiezaglądając bezwstydniepod firankęzrozpaczone kieliszkicierpią tęsknotąporzuconew otchłani zwyczajnościciszapółmrokciepłozamknięte w oczekiwaniunadchodzi noclitościwym mrokiemkryjąc rozedrganezawstydzenie

0 Komentarzy