"Nie przejdziemy do historii..." Krzysztof Klenczon

Nie chcieliśmy tego. Nikt z nas o tym nie myślał. Szukaliśmy sensu, odkrywaliśmy siebie, uczyliśmy się nawzajem.

To nie było wiekopomne dzieło, o którym uczyliby w podręcznikach. Po prostu staraliśmy się uczynić ten kawałek ziemi, na którym akurat staliśmy, miejscem naszym, odrobinę bardziej znośnym.

Błądziliśmy, gubiliśmy drogę, schodziliśmy na manowce, ale byliśmy, ze sobą i dla siebie.

To nie jest historia wielkiego buntu pokolenia. To subiektywna opowieść o grupie osób, która w kompletnym chaosie pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych postanowiła pozostać wolna, godząc się na konsekwencje.

Dzieciak

Od czego by tu zacząć? Może najlepiej od początku. Tylko gdzie właściwie ten początek był? Czy zaczęło się od niemiłosiernie trzeszczącego „Hey Joe” na zdezelowanym magnetofonie? A może od skądś zdobytego VHS-a z koszmarnej jakości kopią „Hair” Miloša Formana? Nie… Raczej od zaciekawienia i dziwnej (dla nieśmiałego z natury Tejota)...