Myślbook

Czasami bywa pięknie. Wiersz, opowiadanie, czy rozdział powieści, piszą się niejako same, a autor jest jedynie pośrednikiem, przelewającym na papier historię, która rwie się na wolność. Ten „twórczy szał” ma…

0 Komentarzy

Zakładka

między myśli włożona niecierpliwy czajnikprzerwał zadumęłyk porannej kawy potykam się o rzeczywistość komety zdarzeńbezgłośnie przenikająobłok wyobraźniodkładając czas na półkę obawiam sięwypadnięcia zakładki.

0 Komentarzy

Wiosna

Mozaiką myśliupstrzona codziennośćtańczy na strunachsłonecznego blaskutreląc słowiczociepło poranka.Otwartą dłoniązgarniam mgłę z powiekzachłyśnięty zielonościąpsotnego wiatruplączącego źdźbłaspojrzeń.Kwitnę żółciąkaczeńców pod oknemupojony chwilową beztroską.

0 Komentarzy

I. Droga do… siebie ❤️‍🔥

Rozdział I „Odpowiedzi na większość najważniejszych pytań nosimy w sobie”. — Rainer Maria Rilke Stary Autosan sapiąc z trudem, pokonywał wzniesienie. W kabinie została tylko ona i kierowca. Ostatni pasażerowie…

0 Komentarzy

II. Trawa ❤️‍🔥

Prolog Stalowe koła wybijały monotonny, niemal usypiający rytm, gdy pociąg pokonywał ostatni odcinek trasy. Jagoda siedziała sama, wpatrzona w przesuwające się za oknem łąki i sosnowe lasy. To nie tak…

0 Komentarzy

III. Modelka ‍❤️‍🔥

Światło leniwie snuło się po pracowni. Wysokie okna wpuszczały rozproszone, mleczne smugi dnia, rozlewające się po podłodze w geometrycznych plamach. Subtelny zapach perfum – pamiątka po ostatniej modelce – wciąż…

0 Komentarzy

IV. Tatuaż ❤️‍🔥

Kolejny kurs, kolejni absolwenci. Piątka szczęśliwców, którym w tej chwili wydaje się, że sięgnęli gwiazd. Jasne, mój dyplom otwiera niemal wszystkie drzwi, ale jak wykorzystają swoją szansę, to zależy tylko…

0 Komentarzy

V. Kostka lodu ❤️‍🔥

Noc była jeszcze młoda. Grupy, pary, pojedyncze postacie wędrowały w sobie tylko wiadomych celach, wąskimi uliczkami starego miasta. Knajpiane ogródki wciąż pełne; śmiechy, śpiewy i urywki rozmów mieszały się w…

0 Komentarzy

VI. To tylko Tinder ❤️‍🔥

Kolejny sobotni wieczór. Przestałem je już liczyć. Puste, samotne, ciche i do zapomnienia. Jeszcze nie tak dawno wszystko było proste. Dagmara zawsze potrafiła wypełnić takie chwile treścią. Śmiechem, rozmową, dotykiem.…

0 Komentarzy