Wiem.
Tak po prostu,
to nie oskarżenie.
Wiem.
Nie planowałaś,
tak wyszło.
Wiem.
Otworzył niby książkę,
przeczytał co chciał.
Wiem.
Chwila zapomnienia,
może się zdarzyć.
Wiem.
Dlaczego nie krzyczę?
Co to zmieni?
Wiem.
I tak już zostanie.
Wiem…
Nie, nie odejdę.
Nigdy nie chciałem
cię na własność.