Post mortem ❤️🔥
Zapatrzony w załzawione deszczem okno stoisz nieruchomy. Twoja obecność jest niemal niewidoczna. To niezwykłe i niepasujące do ciebie. Zawsze brałeś przestrzeń w posiadanie, wchodziłeś i powietrze robiło miejsce, by twój…
Zapatrzony w załzawione deszczem okno stoisz nieruchomy. Twoja obecność jest niemal niewidoczna. To niezwykłe i niepasujące do ciebie. Zawsze brałeś przestrzeń w posiadanie, wchodziłeś i powietrze robiło miejsce, by twój…
Rozdział I „Odpowiedzi na większość najważniejszych pytań nosimy w sobie”. — Rainer Maria Rilke Stary Autosan sapiąc z trudem, pokonywał wzniesienie. W kabinie została tylko ona i kierowca. Ostatni pasażerowie…
Prolog Stalowe koła wybijały monotonny, niemal usypiający rytm, gdy pociąg pokonywał ostatni odcinek trasy. Jagoda siedziała sama, wpatrzona w przesuwające się za oknem łąki i sosnowe lasy. To nie tak…
Światło leniwie snuło się po pracowni. Wysokie okna wpuszczały rozproszone, mleczne smugi dnia, rozlewające się po podłodze w geometrycznych plamach. Subtelny zapach perfum – pamiątka po ostatniej modelce – wciąż…
Kolejny kurs, kolejni absolwenci. Piątka szczęśliwców, którym w tej chwili wydaje się, że sięgnęli gwiazd. Jasne, mój dyplom otwiera niemal wszystkie drzwi, ale jak wykorzystają swoją szansę, to zależy tylko…
Noc była jeszcze młoda. Grupy, pary, pojedyncze postacie wędrowały w sobie tylko wiadomych celach, wąskimi uliczkami starego miasta. Knajpiane ogródki wciąż pełne; śmiechy, śpiewy i urywki rozmów mieszały się w…
Kolejny sobotni wieczór. Przestałem je już liczyć. Puste, samotne, ciche i do zapomnienia. Jeszcze nie tak dawno wszystko było proste. Dagmara zawsze potrafiła wypełnić takie chwile treścią. Śmiechem, rozmową, dotykiem.…
Stary zegar głośnym biciem obwieścił osiemnastą. Jagoda ostatni raz spojrzała na ekran, po czym wyłączyła komputer. W biurze panowała charakterystyczna dla piątkowego popołudnia cisza. Zielonym spojrzeniem omiotła przestrzeń. Służbową, a…
Kazamaty powoli się zapełniały. Jak co piątek muzyka dudniła, piwo się pieniło, pierwsze pary nieśmiało podrygiwały na parkiecie. Anka siedziała z papierosem w dłoni, przy stoliku pod ścianą popijając piwo.…