Szept wieczorny

Onomatopeiczność spojrzenia
spajęczonego oddechem
zmaga się z niecodziennością
zawisłej między rzęsami kropli rosy.

Niepoznawalny kształt ciszy
nachalnie otacza każdą nutę
słowiczej trelowości
zapachem rozgrzanego ciała.

I jest wszystko ze wszystkim
i tylko to się liczy.

Dodaj komentarz