Gdy śpisz

Srebrny dotyk
nienachalnie odkrywa
tajemnicę.

Rydwanem czasu
przemierza
aksamitne równiny,
krągłe wzgórza,
w drodze ku źródłu
namiętności.

Oddając hołd
zmysłowemu pięknu,
igra rozkosznie
po pełnym wdzięku
alabastrze.

Więżąc mnie
w pragnieniu,
w zachwycie,
na zawsze.

Dodaj komentarz